ŚREM - Gmina da pieniądze chętnym, czyli weź pan żłobek
Młode matki mają pracę - oznajmił Krzysztof Łożyński, wiceburmistrz Śremu klarując śremskim radnym z Barbarą Jabłońską, naczelnikiem Pionu Edukacji i Usług Społecznych potrzebę rozwijania tego rodzaju usług. NIestety, mimo, że samorząd szybko zareagował na zgłoszoną przez mieszkańców potrzebę (w prasie pojawiły się ogłoszenia zachęcające do prowadzenia tego rodzaju działalności) na razie chętnych mnie ma. Osoba, czy firma, która podejmie się prowadzenia placówki dla około 30 dzieci czekających na taką możliwość musi przede wszystkim zagwarantować lokal, w którym będzie działalność prowadzić. Takiego nie ma gmina. Zastępca burmistrza i pani naczelnik gwarantowali za to wolę płacenia przez samorząd dotacji za prowadzenie tego rodzaju działalności. Odpowiednich lokali tymczasem w Śremie brak, poza śremskim szpitalem, wiecznie borykającym się z nadmiarem kosztochłonnych metrów kwadratowych i nadmiarem kadr, których konsekwentnie pozbywa się dyrektor lecznicy.