Będą wszczepiać rozruszniki?
Przez cztery miesiące, oddział Kardiologii Inwazyjnej Elektrokardiologii i Angiologii sądeckiego szpitala przyjął 446 pacjentów. Kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia został przekroczony. - Z konieczności... Bo przecież jak mielibyśmy nie ratować życia? A tak duża liczba pacjentów bierze się stąd, że służymy ponad półmilionowej populacji mieszkańców Nowego Sącza i trzech powiatów: nowosądeckiego, gorlickiego i limanowskiego - mówi Ludomir Handzel, dyrektor zarządzający oddziałem. Lekarze szacują, że w przypadku kilkudziesięciu osób, które trafiły na sądecką kardiologię można mówić o przypadkach uratowania życia. Większość chorób leczonych na prowadzonym przez prywatną firmę oddziale, to przypadki zawałów serca lub powikłań choroby wieńcowej, które kwalifikują się do natychmiastowej interwencji.