Kolejarz - Sokół Zblewo 5:1 (2:1)
Różne chwyty stosuje się w szeregach Kolejarza, by poprawić grę będącej ostatnio w nie najlepszej formie chojnickiej drużyny.
- Zmieniliśmy nawet piłkę - śmiał się przed meczem trener Kolejarza, Czesław Jarzembiński. Jak się okazało nowa, pomarańczowa futbolówka okazała się szczęśliwa, bo aż 5 razy wpadała do bramki Sokoła.
Strzelanie rozpoczął w 22. min Tomasz Jażdżewski, pewnie wykorzystując karnego po faulu na Danielu Jażdżewskim. Zawodnicy z Chojnic nie cieszyli się długo z prowadzenie, bo już kilka minut później dali sobie wbić frajerskiego gola. Kiedy piłkarze ze Zblewa byli myślami w szatni, w ostatniej akcji pierwszej połowy meczu akcja dwóch Tomaszów dała drugiego gola Kolejarzowi. Dośrodkowanie Tomka Fojuta pewnie wykończył jego imiennik o nazwisku Jażdżewski. Pięć minut wcześniej piłka po strzale z rzutu wolnego Tomasza Lemańczyka zatrzymała się na poprzeczce.